30 marca 2018
od ???
29 marca 2018
Od Antonia CD Ariana
Od Ariany CD Antonio
26 marca 2018
Od Armaro
25 marca 2018
od Antonia CD Ariana
Od Sorayi ( Być może koniec...? )
od Angeli CD Awisin
Od Mirajane Do Avena
~Uważaj tylko na siebie księżniczko.-powiedział Bianaid, a ja nie mogłam powstrzymać uśmiechu.
~Dobrze, dobrze. Jak tylko się coś stanie, od razu ciebie zawołam olbrzymie.-dodałam, po czym pobiegłam do swojego pokoju, aby się przebrać.
Już od dawna pracowałam nad tą sukienką i teraz będę mogła ją nałożyć. Pokazać się od tej strony dla Avena. Uśmiechnęłam się cholernie szeroko, po czym ubrałam sukienkę w trybie jak najszybszym. Dzisiaj miałam zamiar nie używać Minimum, aby być szczęśliwa, zdrowa, nie sprawiać kłopotów dla mojego partnera. Uśmiechnęłam się, wygładzając dół sukienki, po czym wyszłam na korytarz. Widziałam wiele idących obok siebie par i wręcz czekałam, aby wreszcie ujrzeć Avena. Uśmiechnęłam się, wchodząc do ogromniastej sali balowej. Jak tutaj pięknie. Rozejrzałam się z zachwytem, po czym weszłam w głąb pomieszczenia.
-Mira?-zapytał mnie nagle głos za mną.
Uśmiechnęłam się, odwracając się w stronę osoby, na którą tak czekałam. Uśmiechnęłam się delikatnie idąc w jego kierunku.
-Aven! I... I co sądzisz?-zapytałam, wskazując na swój ubiór.
od Winry (BAL)


Od Awisina CD Angela
24 marca 2018
Od Adris CD Tsuyoshi/Lea
Od Black Arrow CD Oktay
Oddychałam głęboko i coraz to spokojniej..poród był bardzo wyczerpujący, ale gdy patrzę na małą w ramionach Any, wiem że warto było to wywalczyć. Kiedy Oktay na mnie patrzy widzę dumę w jego oczach i to wielkie szczęście, które nas spotkało.
Kobieta podeszła do mnie i uśmiechnęła się szeroko, podała mi małą, a ja otuliłam ją i patrzyłam na jej śliczne oczka. Gładziłam jej policzek, Lyra dotknęła mojej dłoni po czym zacisnęła piąstkę na jednym z moich palców. Po mojej twarzy spłynęły łzy szczęścia. Poczułam jak obok siada Oktay, od razu skierowałam na niego swoje spojrzenie.
-Nie wierzę, że nas to spotkało. Nie wierzę, że to jest realne..ale gdy patrzę na Lyrę, wiem że ona jest prawdziwa, nasza.-powiedziałam.
<Oktay? Reszta?>
23 marca 2018
Od Tsuyoshi cd Adris/Lea
19 marca 2018
Od Adris CD Tsuyoshi
18 marca 2018
Rocznica Akdemii!
Od Ariany CD Antonio
Od Antonia CD Ariana
Od Ariany CD Antonio
Od Simona CD Soraya
od Antonia CD Ariana
- Spokojnie, ja wiem, że jesteś silniejsza niż ten demon - powiedziałem spoglądając z uśmiechem w jej stronę. Odpowiedziała mi bolesnym spojrzeniem i niemal od razu odwróciła wzrok. Zmieszałem się nieco. Mimo to kontynuowałem. - nawet jeśli demon chce przejąć nad tobą kontrolę, ja wiem że dasz sobie z nim radę - nie wiedziałem jak jej pomóc, ale wiedziałem jak ją zmotywować by się nie poddała. Ręką przytuliłem ją mocniej do siebie. Biło od niej gorąco, a to znaczyło, że rośnie jej temperatura. Prawdopodobnie zaczynała co raz bardziej tracić nad sobą kontrolę. Ułożyłem ją na łóżku i zacząłem przeszukiwać szafki w poszukiwaniu jakichkolwiek leków. Na pewno coś miała. Musiała gdzieś mieć jakieś leki, przecież miewała już ataki i radziła sobie z tym.
- dasz radę Ari, ja w ciebie wierzę - odwróciłem się i ponownie posłałem dziewczynie uśmiech. Dla czego wszystko co mogę dla niej zrobić w tej ciężkiej chwili, to się uśmiechnąć??
<Ariana?>
8 marca 2018
od Angeli CD Awisin
<Awisin?>
7 marca 2018
Od Miguela Cd Avella
-- Niech ci będzie, mała księżniczko. Skoro twój lud cię nie zna, to czemu nie chcesz dać się mu poznać? Wojska Ciernia zostały pokonane i to bez twojej pomocy. Zrobiłaś cokolwiek, aby pomóc swemu królestwu odkąd tu jesteś? -- Popatrzyłem poważnym wzrokiem na białowłosą dziewczynę przed sobą. Schowałem obie dłonie do kieszeni spodni, czekając, aż Avella mi odpowie.
-- Jeśli tak bardzo jesteś pewna swoim umiejętności... -- Nagle wpadł mi szalony pomysł do głowy. Zapragnąłem od razu wcielić go w życie. -- To pokaż na co cię stać, wasza wysokość. Walcz ze mną. Tu i teraz.
< Avello? >
Od Oktaya Cd Black Arrow
Spojrzałem na Arrow, która odpoczywała po długim porodzie na łóżku. Tobiraya ją badał, sprawdzał czy wszystko w porządku. Arrow to silna kobieta. Poradziła sobie wspaniale. Dała mi przepiękną córkę. Jestem z niej dumny, no po prostu dumny. Posłałem białowłosej na łóżku szeroki uśmiech. Już od bardzo dawna nie czułem takiego szczęścia jak w tamtej chwili. Jakby ostatnie siedem lat w ogóle nie istniało. Powrócił stary "ja". Oktay, który umarł wraz z bliskimi tamtego krwawego dnia...
-- Cześć Lyra, to ja, twój tatuś -- wyszeptałem do malutkiej istotki opatulonej w biały kocyk. Skóra mojej córeczki była niemal tak jasna ja materiał, w którym ją trzymałem. Jej delikatne blond włosy, ta karnacja i... rodowa barwa tęczówek Dreyarów - niezbity dowód na to, że to krew z mojej krwi. -- No popatrzcie tylko, po prostu wykapany ja!
-- Ciszej, nie krzycz bo ją wystraszysz...! -- Do pokoju weszła Ana. Podeszłą do mnie, wyciągnęła ręce i czekała, aż podam jej małą. Uczyniłem tak, ostrożnie oddałem Lyrę Anie, która ułożyła sobie niemowlę wygodniej na rękach. Cóż, jako matka bliźniąt ma w tym o wiele większą wprawę, niż ja.
-- Jest śliczna. Niczym mała laleczka -- nawet moja szwagierka nie mogła się napatrzeć na moje dziecko.
Moje dziecko.
Jak to cudownie brzmi. Uśmiechnąłem się pod nosem uświadamiając sobie, że oto ja, Oktay Dreyar, zostałem właśnie ojcem.
< Reszta? >
2 marca 2018
Od Mirajane CD Avena
Od Avena CD Mirajane

Od Adris (Próba Przejścia Avena)

Od Mirajane CD Avena
Ciężko oddychałam i przerażona spojrzałam na potwora, który nadal ryczał na nas. Podczołgałam się z jajkiem do Avena, głaszcząc go po łbie.
-Aven? W-Wszystko w porządku?-zapytałam cichutko, po czym objęłam tygrysa.
Zamruczał na mój dotyk i otarł się o moją dłoń. Wstałam z trudem, a potem usiadłam na grzbiecie Avena. A raczej się na nim położyłam. Ciężko westchnęłam, nadal trzymając jajo. Tygrys powoli wyszedł z ruin, a ja zawołałam Bianaida. Mój lodowy smok stanął przed nami i dumnie wypiął pierś. Weszłam na jego grzbiet, po czym Aven wskoczył na niego również.
-Leć proszę powoli... -szepnęłam, a wtedy biała gadzina wzleciała w górę i ruszyła ku Akademii. Popatrzyłam na Avena, a potem na bolącą nogę. Nim się obejrzałam, byliśmy na miejscu. Pozwoliłam Bianaidowi iść i polatać. Opornie poleciał, a ja z kolei upadłam na ziemię, uważając na jajko. Czułam się bezsilna. Kręciło mi się w głowie... Nie wiedziałam co dzieje się wokół mnie.
-Aven? -szepnęłam, po czym zemdlałam, a z mojego nosa ponownie popłynęła krew.
<Aven? >
Od Avena CD Mirajane("Próba Przejścia")
Od Mirajane CD Avena
Lekko zmartwiona podbiegłam do niego, łapiąc jego dłoń. Spojrzałam mu w oczy, przygryzając wargę, a potem spuściłam głowę.
-A-Aven... P-Przepraszam, ale nie chcę, abyś cierpiał. Sama chciałam ci pomóc, więc proszę...
Nie zareagował w moich oczach stanęły łzy, po czym puściłam jego dłoń idąc przed siebie. Chciałam pomóc... A go skrzywdziłam. Jego musi to tak mocno boleć. Moje Minimum, niby jest wymagające, ale to nic. Przyzwyczaiłam się. Nagle stanęliśmy przed jakimiś drzwiami. Nie patrząc na chłopaka, otworzyłam je, a po chwili ujrzałam lecącą w stronę Avena strzałkę. Natychmiast odepchnęłam chłopaka. Pisnęłam, kiedy dotknęła mojej nogi. Opadłam na kolana, cicho piszcząc. Jak to bolało... Dotknęłam krwawiącej nogi, po czym po moich policzkach popłynęło więcej łez. Dałam się złapać w pułapkę. To było oczywiste, że nie może być różowo i tak łatwo...
<Aven?>
