16 sierpnia 2018

Od Yuny CD Winry

Po ukończeniu występu ludzie klaskali i nawoływali radośnie, ukłoniłam się i pomachałam dłonią na pożegnanie. Zeszłam ze sceny pełna uśmiechu i energii, a to wszystko dzięki nim, kochałam napawać innych radością dzięki muzyce i sobie, to było moim zadaniem.
-Yuna, jak zwykle wspaniała!-zawołał Gregorio, właściciel gospody i objął mnie swoimi silnymi ramionami. Kiedy już mnie puścił wyjął zza pleców małą sakiewkę i podał mi ją prosto do rąk, tak bym nie mogła odmówić, bo wiedział jaka jestem. Nie robiłam tego za pieniądze, ale Greg i tak dawał mi wynagrodzenie, to taki dobry starszy człowiek. Dzięki tym pieniądzom dostanę się na wyspę Eter, mam tylko nadzieję że starczy mi oszczędności.
-Będzie nam ciebie brakowało kochana-powiedziała Sierra, żona gospodarza, i ta objęła mnie i ucałowała. Pożegnania z tak dobrymi ludźmi nie należały do moich ulubionych..w ogóle nie lubiłam pożegnań, ale te chociaż są wiadome..
W mojej głowie po raz kolejny pojawił się obraz Eiji'ego, który konał na moich kolanach.. Najgorsze pożegnanie..
----
Sprawę z transportem na Eter załatwiłam bardzo szybko. Wraz z Moro płynęliśmy statkiem i podziwialiśmy te piękne, zapierające dech w piersiach widoki.
-Kotwica w dół!-usłyszałam wołanie. Wiedziałam, że dotarliśmy na miejsce i nie mogłam się tylko doczekać aż poznam Librę, siostrę Sierry, u której mam przenocować przez jakiś czas, póki nie stanę na własne nogi i nie znajdę sobie czegoś.
Wyskoczyłam wprost na ciepły piach, który łagodnie podrażniał moje stopy.
Puściłam się pędem przez plażę w kierunku miasteczka.
Wszystkie domki bez wyjątku, były wspaniałe, każdy różnił się od innych, były niepowtarzalne.
Stanęłam przed małym jasnożółtym domkiem ozdobionym pięknymi różami. Zastukałam w drzwi dwa razy i czekałam na odzew. Po chwili zza drzwi wyszła drobna postać, niższa ode mnie z piętnaście centymetrów, czuć było woń delikatnych kwiecistych perfum.
-Witaj, ty musisz być Yuna zgadza się?-zapytała.
Po wstępnej rozmowie wiedziałam już to i owo, oraz dostałam przydzielony pokój, okazało się, że nie tylko ja jestem gościem, bowiem nocuje tu również ktoś inny, jednakże nie pojawił się bym go poznała. Wiadomość o balu w akademii była dla mnie jak prezent, dawno nie byłam na balu i teraz miałam okazję by to zmienić.
----
Kręciłam się po sali balowej w pięknej błękitnej sukni uszytej przez Librę. Nie znałam tu praktycznie nikogo, ale nie uważałam tego za coś złego, raczej normalne, skoro nie było mnie tu nigdy.
Moją ciekawość zwróciła na siebie pewna blondwłosa dziewczyna, wyglądała na całkiem miłą osóbkę, postanowiłam więc do niej podejść i się z nią zapoznać.
-Witaj-rzekłam, a kiedy ta na mnie spojrzała uśmiechnęła się, odwzajemniłam uśmiech.
-Witaj-odpowiedziała.
-Mam na imię Yuna Lily Rodden, przybyłam na tę wyspę o świcie-powiedziałam.
<Winry?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz