9 sierpnia 2018

Od Antonia CD Ariana

Zatrzymaliśmy się w porcie, gdzie miałem rozstać się z moją Arianą. Staliśmy do siebie twarzą w twarz, wpatrywaliśmy się sobie głęboko w oczy i trzymaliśmy się za ręce. Puściłem jedna jej dłoń i sięgnąłem go kieszeni.
- wystaw rękę przed siebie - powiedziałem, a ona bez wahania to zrobiła.


Ułożyłem na jej dłoni nie duży przedmiot, tak by jeszcze nie widziała co to. Ponownie spojrzałem jej w oczy.
- niech to będzie obietnica - uśmiechnąłem się wypowiadając te słowa - ty wrócisz tu by mi to oddać, a ja będę czekał na ciebie - widok jej lekko zaczerwienionych policzków bardzo mnie cieszył. Wyglądała tak uroczo - To dla mnie bardzo ważne, gdyż ten przedmiot to wszystko co pozostało mi po rodzinie. Jest to mój skarb od zawsze, a ty jesteś moim skarbem na zawsze, pragnę abyście oboje do mnie wrócili. - po tych słowach zabrałem rękę odsłaniając na jej dłoni nieduży zegarek.

  

 Dziewczyna przyglądała mu się przez chwilę, a ja przyglądałem się jej z nadzieją, że zaakceptuje me słowa. 

<Ariana?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz