Objąłem Mirę i pozwoliłem na to by się we mnie wtuliła, ale kiedy zaczęła mówić o tym, jaka ona głupia i prosić bym jej nie zostawiał nie mogłem już. Odsunąłem od siebie dziewczynę na taką odległość by bez trudu spojrzeć jej w oczy, byłem zdenerwowany, ale ze spokojem działałem.
-Kurwa kruszyno, przestań. Nie mów nigdy, że mogę kiedykolwiek Cię zostawić! Dobrze wiesz, że nie mógłbym tego zrobić. Więc przestań.-powiedziałem po czym przysunąłem ją z powrotem do siebie i zamknąłem w uścisku.
-Powiedz tylko, jak się czujesz?-poprosiłem po chwili.
-Lepiej-rzekła lekko ochrypłym głosem, przez płacz.
-Cieszę się.. księżniczko, musisz mnie już puścić..-powiedziałem, a kiedy to uczyniła stanąłem na środku pokoju i zmieniłem się w tygrysa, mój czas się skończył.
Usiadłem i spojrzałem na dziewczynę moimi tygrysimi oczyma. Ta po chwili wstała i uklęknęła przy mnie i wtuliła się we mnie drapiąc tym samym mnie po karku.
Musieliśmy już wracać do domu, odsunąłem się więc od Miry i poszedłem w kierunku drzwi.
Niebieskowłosa zrozumiała o co chodzi, pościeliła łóżko na którym leżała i poszła za mną.
Podziękowała Adris za opiekę i wyszliśmy. Elfka była lekko zaskoczona moją postacią, ale to już trudno. Podbiegłem do smoka Miry i usiadłem przy nim, ma lecieć nim, ja wrócę sam.
<Mirajane?>
-Kurwa kruszyno, przestań. Nie mów nigdy, że mogę kiedykolwiek Cię zostawić! Dobrze wiesz, że nie mógłbym tego zrobić. Więc przestań.-powiedziałem po czym przysunąłem ją z powrotem do siebie i zamknąłem w uścisku.
-Powiedz tylko, jak się czujesz?-poprosiłem po chwili.
-Lepiej-rzekła lekko ochrypłym głosem, przez płacz.
-Cieszę się.. księżniczko, musisz mnie już puścić..-powiedziałem, a kiedy to uczyniła stanąłem na środku pokoju i zmieniłem się w tygrysa, mój czas się skończył.
Usiadłem i spojrzałem na dziewczynę moimi tygrysimi oczyma. Ta po chwili wstała i uklęknęła przy mnie i wtuliła się we mnie drapiąc tym samym mnie po karku.
Musieliśmy już wracać do domu, odsunąłem się więc od Miry i poszedłem w kierunku drzwi.
Niebieskowłosa zrozumiała o co chodzi, pościeliła łóżko na którym leżała i poszła za mną.
Podziękowała Adris za opiekę i wyszliśmy. Elfka była lekko zaskoczona moją postacią, ale to już trudno. Podbiegłem do smoka Miry i usiadłem przy nim, ma lecieć nim, ja wrócę sam.
<Mirajane?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz