Przyłączyłam się do piosenki, którą zaczął śpiewać Antonio.. Jego głos mnie oczarował. Sama kocham śpiewać, chodź nigdy specjalnie się z tym nie ukazywałam.
Nasze ręce złączyły się w ucisku, a nasze oczy były skupione wyłącznie na sobie, nie obchodziło nas to co nas otacza, to czy inni to słyszą, interesowało nas tylko to, że w tej chwili jesteśmy razem.
Kiedy skończyliśmy, nadal byliśmy w siebie wpatrzeni. Żadne z nas się nie ruszyło z miejsca, jednak ja postanowiłam to zmienić i to tym razem ja przyciągnęłam Antonia do siebie. Kładąc dłonie na jego torsie spojrzałam w górę wprost w jego szmaragdowe oczy, które od początku mnie hipnotyzowały.
-Czy to prawdziwe? Czy to na prawdę się dzieje?-zapytałam. Chłopak uśmiechnął się szeroko i ucałował mnie w czoło, po czym przyłożył swoje ciepłe dłonie na moje policzki.
-Owszem dzieje się na prawdę, a jeśli mi nie wierzysz mogę cię uszczypnąć-powiedział. Ukazałam swoje białe zęby w uśmiechu, spuściłam na moment wzrok, po czym ponownie na niego spojrzałam. Stanęłam na palcach i owinęłam ręce wokół jego szyi i namiętnie go pocałowałam.
Czyli to wszystko się dzieje, ja jestem tu z Antoniem..który..który mnie kocha, a ja..ja kocham go.
Oderwałam się od niego i stykając się czołami powiedziałam.
-Proszę..nie zniknij tylko.. Obiecaj że zostaniesz
<Antonio?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz