15 maja 2018

Od Mirajane CD Avena

Kiedy powiedział do mnie w dość ostry sposób i po prostu wstał, dotknęłam naszyjnika jaki dał mi kilka chwil temu. Dlaczego... Czemu tak niemiło się zachował. Przygryzłam wargę, po czym wstałam i otarłam łzy jakie nadal płynęły po moich policzkach. Spuściłam głowę i usiadłam przy jednym ze stolików, bawiąc się dousznymi słuchawkami w palcach. Nadal drżały mi dłonie, bo widziałam... Widziałam, że to nie było przez przemianę. To nie było to. On mnie okłamał... Znam go za długo... Przełknęłam głośno ślinę, po czym podniosłam spojrzenie, kiedy ten do mnie podszedł, stawiając przede mną kieliszek. Usiadł tuż obok mnie, a ja zaraz potem odsunęłam szklane naczynie.
-Nie chcę...-mruknęłam, po czym spuściłam znowu głowę, przewracając w palcach słuchawki.
Trochę mnie zakuło w sercu to, w jaki sposób się do mnie odezwał... Bardzo bolało... Przecież zawsze był miły wobec mnie... Dlaczego miałoby być inaczej... To mój kochany Aven. Mężczyzna, jaki w moim sercu zasiał ziarno miłości. Szczerej miłości.
<Aven?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz