2 maja 2018

Od Avena CD Mirajane (BAL)

W towarzystwie Miry czas płynął tak szybko, czułem się przy niej niesamowicie, mógłbym być z nią zawsze.. może i nawet tego pragnąłem.. Tak to pewne.
-Chcę być zawsze z Tobą kochana-powiedziałem kiedy okręciłem ją wokół siebie w rytm muzyki. Niebieskowłosa odpowiedziała szczerym, pięknym uśmiechem. Przyciągnąłem ją do siebie i zatrzymałem, po czym sięgnąłem do swojej kieszeni od marynarki i wyjąłem wisiorek, który miałem jej już dawno dać. Odgarnąłem jej włosy i zapiąłem jej naszyjnik. Wyglądała w nim pięknie.
NECKLACE I  - drawing; 2006 - by Marilie Jacob
-Dziękuję Ci Aven, ale za co to?-zapytała przyglądając się naszyjnikowi.
-Za to, że jesteś przy mnie, bo jesteś dla mnie na prawdę ważna.-odpowiedziałem gładząc ją po policzku. -To nie byle jaki naszyjnik, ma magiczny kamień, który jest wypełniony specjalną aurą, która będzie cię ochraniać.-dodałem. Gdy Mira spojrzała mi w oczy ucałowałem ją w czoło, jej bezpieczeństwo i szczęście jest dla mnie najważniejsze.
Odszedłem od niej, zmierzałem w kierunku stolika z ponczem, z sekundy na sekundę czułem się coraz słabszy.. co było dziwne, jednak zrzuciłem to na wpływ siedzenia w ciele człowieka.
Nalałem poncz i wracałem do Miry, kiedy nagle straciłem grunt pod nogami i padłem na podłogę, rozlewając tym samym napoje i roztrzaskując kieliszki. Palił mnie cały żołądek, przez całe moje ciało przechodziły fale dziwnego bólu.. ale to nie był ból który żądał przemiany w tygrysa.. To było coś innego.. Ale co?
<Mirajane?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz