17 kwietnia 2017

Od Alory

Z trudem zostawiłam chłopaków samych, widziałam, że między nimi rozpęta się burza. Potruchtałam jak najszybciej do gabinetu dyrektora, zapukałam w drzwi rzecz jasna i weszłam. Przy wejściu jak zawsze stali ochroniarze, podeszłam do pokoju Eurosa.
-Wejdź wejdź-powiedział. Zastałam go siedzącego przy biórku, ale zaraz wstał gdy weszłam.
-Dzień Dobry-rzekłam.
-Witaj moja droga-przywitał się. Rozpoczęliśmy ciężką rozmowę.
-----
-Masz jeszcze tydzień. Jeżeli twój smok się nie wykluje, a ty nie dostaniesz znaienia..Przykro mi ale będę musiał odebrać ci smoka.-powiedział na koniec. Co ja mam zrobić?! Dlaczego mam takie problemy?!
-Mogą uznać cię za oszustkę, która chciała jajo dla siebie. Wybacz mi proszę Aloro, ale tak to niestety jest.-wytłumaczył.
-Dobrze..ja rozumiem...takie są zasady..-powiedziałam cicho i udałam się do wyjścia. Wiem, że dla Eurosa była ta rozmowa ciężka jak i dla mnie..przecież był jedną z osób, które mnie wychowały..to on zajął się mną gdy zostałam sama.. Biegłam korytarzem, łzy leciały mi z oczu... chciałam zobaczyć Tsu, tylko on jakoś by mnie uspokoił. Zawsze przy nim czułam się lepiej, bezpieczniej.. Jednak nie było go już tutaj.. Wyszłam z akademii i skierowałam się na plażę, miałam nadzieję, że właśnie tam jest.
Biegłam, nagle zobaczyłam go..a zaraz przy nim Samuela,  nie zwracając na niego uwagi, podeszłam do Tsu i wtuliłam się w niego. Nie mogłam znieść myśli, że mogą oskarżyć mnie o oszustwo, a co gorsza odebrać mi Stelmari...
<Tsuyoshi?Samuel?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz