Zorino szybko zniknął z widoku, nie wiedziałam co się dzieje. W jednym momencie wszystko się wyjaśniło, pomioty Ciernia są tu. W akademii! Nie było na co czekać, lecz nie miałam u boku swojego miecza.. i co teraz? Ujrzałam jak Reo wyciąga swój miecz.. wychodzi na to, że będę walczyła u jego boku.
-Reo..ja..-z trudem mi to przyszło, ponieważ mało co znam tego osobnika..-Czy ja mogę być z tobą?-zapytałam w końcu.
<Reo?Zaopiekujesz się kapturkiem?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz