15 kwietnia 2017

Od Zorino CD Soraya

Naxia spojrzała na mnie pytająco, wiedziałem, że się boi, ja również nie czułem się pewien, ale wiedziałem, że nie możemy zachowywać się jakbyśmy nie chcieli nikogo poznawać. Nie znamy tej kobiety, nie możemy jej osądzać o coś czego nie zrobiła.
-Przyjmujemy twą propozycję-powiedziałem pewnie. Naxia schyliła głowę, objąłem ją lekko i spojrzałem porozumiewawczo w oczy. Soraya prowadziła nas, a my szliśmy za nią. Naxia szła niespokojnie, jakby się bała..nie mogłem na to pozwolić, zatrzymałem się więc.
-Sorayo?-zapytałem. Kobieta zatrzymała się i spojrzała na nas pytajco.
-Musimy ci coś wyjawić. Nadzieję mam, iż zrozumiesz i nie osądzisz nas pochopnie.-powiedziałem. Naxia chwyciła mnie za ramię i spojrzała na mnie jakby chciała to zatrzymać.
-Otóż, wielu ludzi ma nas za demony.. potwory, które nie powinny żyć. Lecz czuję, że ty taka nie jesteś.-rzekłem. -Jesteśmy Wilkokrwistymi..pół wilkami-dokończyłem. Zdjąłem kaptur pokazując moją pełną okazałość. Naxia po chwili uczyniła to samo, lecz nie pewnie.
<Soraya?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz