22 kwietnia 2017

od Winry CD Soraya

- przyjęłam! - odpowiedziałam i ruszyłam w prost za nią. Sor biegła przodem a ja osłaniałam jej tyły pozbywając się tych, którzy próbowali atakować ją od boków. Ze świetnym zgraniem dotarłyśmy do bramy.
- Winry! Osłaniaj mnie, a ja ją zamknę! - zawołała chwytając bramę i pchając ją do zamknięcia. Ja zaś odpierałam ataki i pozbywałam się tych, którzy próbowali podejść zbyt blisko. W tym samym momencie jeden z pomiotów poparzył ogniem mą rękę. Upuściłam sztylet chwytając się za palącą ranę.
- Wszystko gra?! - dziewczyna puściła skrzydło bramy i podbiegła do mnie. Zacisnęłam pięść i podniosłam sztylet.
- później będziemy się tym martwić, teraz musimy ich powstrzymać - odpowiedziałam przez zaciśnięte nieco zęby. Musiałam walczyć prawą ręką. Soraya szybko ponowie chwyciła bramę i zaczęła ją zamykać. Kiedy jedno skrzydło już było na miejscu, zablokowała je i tak samo zrobiła z drugim. Po chwili brama była już zamknięta, a my otoczone chordą pomiotów.

<Soraya?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz