Kiedy zbliżała się do mnie, wstałam. Nie wyglądała na zadowoloną z mojej tu obecności. Wtedy dostrzegłam, że ma przy sobie smoka.
- ty też jesteś z Akademii - powiedziałam radośnie. Dziewczyna zmierzyła mnie wzrokiem.
- tak, a co ci do tego - warknęła. Uniosłam torbę i wyciągnęłam z niej jajo.
- masz pięknego smoka. Ja jeszcze trochę zaczekam, aż zobaczę mojego - powiedziałam i ponownie popatrzyłam na siedzącego na ramieniu dziewczyny gada.
<Soraya>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz