Spojrzałem na Alorę i wyjąłem jajko.
- Jeszcze nie... Ale już trochę pęknięć widać... Nawet więcej... - szepnąłem, pokazując jej jajko szkarłatne niczym krew i kolczasty. Nagle poczułem jak smok próbuje się wydostać, rozprostować skrzydła. Górna część jajka pękła i głowa smoczęcia wydostała się. Wykluł się!
- Witamy na świecie... - powiedziała Alora.
<Alora? Wykluł się :D >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz