17 kwietnia 2017

Od Sorayi CD Winry




Ta blondynka była chyba najbardziej optymistyczną osobą, z jaką miałam do czynienia. Przypominała mi wieczne uśmiechnięte słońce, aż nie chciało się odrywać od niej wzroku. Zarażała uśmiechem..
– Masz pięknego smoka. Ja jeszcze trochę poczekam, aż zobaczę mojego – rzekła i jeszcze raz spojrzała na mojego szczura.
– Dziękuję. – Spuściłam głowę i dyskretnie otarłam resztę łez z twarzy. Odetchnęłam głęboko, uspokajając się. Powinnam się opanować, ta dziewczyna jest miła, a ja nieładnie ją potraktowałam. Niesprawiedliwie.. – Przepraszam za moje zachowanie. Mam dzisiaj zły dzień. Jeszcze raz najmocniej przepraszam.. Jaki smok cię wybrał? – spytałam zmieniając temat. Postarałam się nawet o lekki uśmiech, by nie wystraszyć dziewczyny. Blondynka spojrzała na swoje jajo, a jej usta ułożyły się w jeszcze większym uśmiechu.
– To smok światła – odpowiedziała. – I nie przepraszaj, każdy ma prawo mieć gorszy dzień..
– W ramach przeprosin, chciałabym cię ugościć u siebie w domu. Jest mi na serio przykro, no i na zajęcia do Akademii i tak już nie zdążymy, więc.. – wzruszyłam ramionami. Czekałam na odpowiedź dziewczyny.. – A tak przy okazji.. – wystawiłam rękę. – Na imię mi Soraya.


<Winry?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz