17 kwietnia 2017

Od Reo CD Naxia

Zbliżyłem się, na co mój kapturek chciał się wycofać. Pech dla niej a moje szczęście, że potknęła się i upadła wprost w moje ramiona. Nakrycie jej głowy opadło ukazując mi białą czuprynę oraz wilcze uszka.
Nieczęsto spotykałem wilkokrwistych. Przynajmniej nie w tym rejonie. Właściwie byli rzadkością. Osobiście nie dziwiłem im się. Zawsze spotykali nieprzychylnie nastawionych ludzi. A przecież buli jak ludzie. Niektórzy nawet szlachetniejsi niż moja własna rasa.
Uniosłem ją do góry, aby lepiej przyjrzeć się jej twarzy. Wielkie oczy, urocza buzia. Wyglądała niemal jak dziecko. Jej niski wzrost też dodawał Naxii wiele uroku. Jak młodsza siostra.
-Ależ ty urocza mój mały kapturku!- nie mogłem się powstrzymać i pogłaskałem dziewczynę po głowie.

<Naxio słodziutka?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz