16 kwietnia 2017

Od Sorayi CD Naxia/Zorino

        


Pospieszyłam do swojego pokoju. Moi goście zaczęli się rozglądać po wnętrzu. Przez siedem ostatnich lat nikt nie dbał o posiadłość, która nawiasem mówiąc, jest całkiem spora. Do dyspozycji mam nawet część wybrzeża! Przyda się do wznowienia treningów.
        – Rozgośćcie się! Przepraszam za bałagan, sama dopiero co wróciłam z podróży... – krzyknęłam niezbyt głośno. Wiedziałam co nieco o Wilkokrwistych, moja matka mi o nich opowiadała. Wspaniałe istoty, to muszę przyznać na starcie. Przekroczyłam próg mojego pokoju, nie przyglądając się zbytnio szczurowi wzięłam je i już chciałam wychodzić, kiedy usłyszała ciche pęknięcia. Spojrzałam na moje czarne jajo i dopiero teraz zauważyłam, że jest całe popękane. Zaczęło się wykluwać! O na Bogów.. co teraz? Przysiadłam na podłodze, w progu mojej dawnej sypialni. Jajo pękło ostatni raz, a ja mimowolnie, wstrzymałam oddech. Rodzice opowiadali mi, jak to było, kiedy ich smoki się wykluwały. Porównali to do chwili, w której rodzi się dziecko. Teraz zrozumiałam , co mieli na myśli. Ja czułam się teraz podobnie. Jakbym czekała na to, aż moje własne dziecko przyjdzie na świat. W tej chwili, nic się dla mnie nie liczyło. Moja uraza do Axalla, do świata, do smoków... Kompletnie nic. Nagle na moich rękach, z jaja, które było u mnie dwa tygodnie, wyszło na świat małe stworzenie. Z ręką na sercu muszę przyznać, iż piękniejszej istoty w życiu nie widziałam. Malutka smoczyca była przepiękna. Jej całe ciało, jakby ona sama, było wykonane z czarnych kryształów. Gdzieniegdzie tylko odznaczały się ciemnogranatowe i niebieskie zdobienia. Smoczek popatrzył na mnie i czknął, a z jego paszczy wyleciało kilka kryształków na podłogę. Za moimi plecami pojawiła się Naxia i podobnie jak ja, patrzyła oczarowana na mojego, małego szczura. Jak tylko o tym pomyślałam, smoczek spojrzał na nie z wyrzutem. No tak, telepatyczna więź...
        – Ale piękny... – wyszeptała za mną zafascynowana Naxia.
        – Tak, jest przepiękna. – Chcąc nie chcą, musiałam przyznać dziewczynie rację. Szczur był po prostu cudowny.


< Naxio, chcesz zostać jej matką chrzestną? :D >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz