16 kwietnia 2017

Od Drake CD Ariana

    Ariana opowiedziała mi o swojej małej przygodzie. Wiedziałem, że agenci Ciernia są w mieście, ale nie wszystkie informacje dotarły do mnie w pełni. Zaczęli atakować, i to jawne, przyszłych jeźdźców.
        – Chciał, abym oddała mu mojego Sipre, ale raz dwa go zabiłam.. – Ariana dokończyła mi swoją opowieść, lecz jak kończyła ostatnie zdanie, złapałem ją delikatnie za łokieć i poprowadziłem do jednej z uliczek na uboczu. 
        – Posłuchaj, zadam ci teraz kilka pytań. Zanim odpowiedz, dobrze się zastanów i, z łaski swojej, nie mów tak głośno. Tutaj może się roić od agentów wroga. – Dziewczyna popatrzyła na mnie zaskoczona, jednak szybko zebrała się w sobie i pokiwała twierdząco głową. – Chciał byś oddała mu smoka?
        – Tak – powiedziała krótko i zdecydowanie.
        – I celował w niego, nie w ciebie? 
        – Tak, raczej tak.. 
        – Raczej..? 
        – Tak, w niego! – odpowiedziała głośno, powoli tracąc cierpliwość. Ja wyprostowałem się powoli i przekląłem pod nosem. Przejechałem dłonią po spoconej twarzy. 
        – Tego się obawiałem.. – mruknąłem pod nosem. Ariana spojrzała na mnie mrużąc oczy.
        – To znaczy czego? – spytała patrząc na mnie przejęta.
        – Chcą wyeliminować potencjalnych wrogów. Wiedzą, że i my szukamy Wybrańca. Póki smoki są małe, są mniejszym zagrożeniem. Ponad to, ktoś z Akademii, kto wie o wynikach Prób, puścił farbę. Wiesz co to oznacza? – spytałem, a Ariana spuściła wzrok. 

<Ariana?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz