-Nie możemy nikomu ufać..Jeżeli jest wokół nas jakiś zdrajca musimy mieć się na baczności-powiedziałam. Drake zgodził się z tym. Ciekawa jednak byłam kto mógłby się okazać zdrajcą..
-Najbliżej Próby Przejścia jest Adris i Euros...ale nie wyglądają mi na takich co by chcieli wygranej Ciernia.. Adris kocha smoki nad życie..nie mogłaby więc okazać się zdrajczynią.. Euros prowadzi całą Akademię..więc również jakoś mi to do niego nie pasuje.. -mówiłam.
Spire kręcił się wokół mnie cicho popiskując. "Jest dobrze mały"-przekazałam mu w myślach, a ten od razu się uspokoił. Przyglądałam się przechodzącym ludziom...nagle tknęło mnie coś.. Chłopak ubrany na ciemno..czarne włosy i te jego żółte oczy.. Drake zauważył moją furię. Byłam wściekła, zła..i smutna. Jaką czelność ma by tu być!
-To nie może być on.-rzekłam.
-Co? Kto?-zapytywał Drake.
-Leo!-krzyknęłam, tak jak myślałam.. chłopak się odwrócił i zaczął do nas podchodzić. Miałam ochotę mu oczy wydrapać, zabić tego gnoja. To on..to on zabił całą moją rodzinę...ale jak..jak on przeżył..przecież go zabiłam..
<Drake? Jeśli nie powstrzymasz Ariany, to wiedz, że jest zdolna zabić tego całego Leo>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz