-Jak sobie nimi zrobisz krzywdę to obiecuję ci, że i ja własnoręcznie zrobię z tobą porządek.-zażartowałam śmiejąc się. Zaraz po chwili usłyszeliśmy jak Adris wchodzi do chatki. Przyniosła nam po bółce i sama poszła coś wszamać. Otworzyłam torbę i wyciągnęłam jajo Stelmari, gładząc je wyczółam coś...pęknięcie? rysa? Może to przez to nie chce się wykluć.. Przytuliłam do siebie jajo. Będzie dobrze Stelmari, tylko nie bój się, musisz się w końcu wykluć. Powiedziałam w myślach mając nadzieję, że mnie zrozumie. Spojrzałam na Tsu, był zajęty wariowaniem z Blue, byli tacy zabawni. Mało co a Blue nie wskoczył mu na głowę, zaczęłam się śmiać. Po chwili do głowy wróciła mi myśl o Stelmari.. mam nadzieję, że nie będziemy mieć przez to problemów.. To, że Stelmari nie chce się wykluć i to, że nie mam znamienia Smoczego Jeźdźca nie jest normalne...
-Tsu? A twój Waru?Z tego co wiem to powinien wykluć się już wczoraj.-zapytałam. Chłopak spojrzał na mnie, a potem wyjął swoje jajo.
<Tsuyoshi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz