3 stycznia 2020

Od Avena "Rozpoczęcie poszukiwań"

Jak tylko promienie słońca pokazały się w pokoju i pokryły moje powieki, zbudziłem się. Czułem się dziwnie, przeciągnąłem się. Wstając spostrzegłem kartkę..list..i to od.. nie, dlaczego. Czemu to od Miry? Gdzie ona jest? Czytając treść listu robiłem się coraz to bardziej zdenerwowany. Jak mogła sama wyruszyć na poszukiwania amuletu?! Beze mnie? Przecież sama sobie może nie dać rady!
Wiedziałem, że moja obecność w jej życiu sprowadzi tylko problemy, które mogłaby uniknąć nie będąc ze mną. I właśnie oto jest jeden z powodów..
Nie miałem na co czekać, i ruszyłem jej śladami. Jednakże ślady kończyły się na balkonie.. Poleciała na smoku no jasne..
~Aven pomogę Ci ją zlokalizować. Przeszukam całą wyspę Eter-rzekła moja smoczyca Tiela. Bardzo mi w ten sposób pomoże. Zgodziłem się na to i sam zacząłem szukać. I tak przez kolejne dni.
-----
  Nigdzie nie było śladu po Mirze, nie wracała już miesiąc. Nawet smoczyca nie mogła jej wyczuć.. Czułem się bezsilny. Miałem tylko nadzieję, że nic jej nie jest i że wróci lada moment.
Moje nadzieje się skończyły kiedy przez okno pokoju wleciał gołąb wraz z listem.

"Witaj tygrysi przeklęty.
Jestem kimś, kogo bardzo dobrze znasz. I teraz to ja bardzo dobrze poznam kogoś kogo kochasz... Cóż za ironia że ta piękna niebieskowłosa chciała ci pomóc na chyba wszelki możliwy sposób, bo chciała posunąć się do kradzieży amuletu innego przeklętego. Jeżeli chcesz ją odzyskać, przemyśl sobie kim mogę być... Kilkadziesiąt lat ciebie nie widziałem... Chyba pora się spotkać bracie. Nie zabiję jej... Ale lepiej się pośpiesz... Ona i jej smok mogą ucierpieć na twoim czasie...
Podpisano, R."

Nie mogłem uwierzyć, ten sukinkot dorwał Mirę..  a ta? Myślała, że inny amulet mi pomoże? Ahh.. To tak nie działa..to tak nie działa. Nieźle się wpakowała.
Musiałem się szybko zebrać i wyruszać do miasteczka Solemian dwie wyspy dalej od Eter. Spakować nie mogłem nic, dlatego też po prostu zadbałem tylko o to aby się najeść i napoić. Upolowałem jedno leśne stworzenie, po czym pokierowałem się do sadzawki z wodą by się napić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz