-To trwa zbyt dlugo! O wiele za dlugo!
Tak krzyczalem, uderzając glowa o sciane w swoim pokoju.
- Tsuyoshi... -Waru siadl obok mnie, a ja na niego spojrzalem.
- Co? - spytalem hamsko. Od jakiegos czasu wstalem sie hamski DLA innych.
- Przestan sie zadreczac i chodz... - Od powiedzial mi smoke, nie zwracajac uwagi na moje chamstwo.
- Gdzie niby?
- Gdzie chcesz! - Spojrzalem na niego z grymasem. Byl zbyt energiczny.
- Dobra... Najpierw do Alory... - wybakalem.
-----*-----*-----
Gdy tylko otworzylem drzwi zauwazylem... Obudzona juz Alore! No i Kaio, ale go juz zostawiam... Podbieglem do Alory.
- Alora! - prawie krzyknalem, a Kaio pacnal mnie w leg, na znak, ze mam byc cicho.
<Alora? Ktos?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz