Walka przebiegała dosyć łatwo, chodź pomiotów przybywało coraz to więcej, radziłem sobie z nimi świetnie. Raz po raz zmieniałem swoją postać by obierać różne techniki ataku, najlepiej walczyło mi się jednak ostrzami w postaci ludzkiej. Coś czuję, że do tego przywyknę w bardzo szybkim tempie. Zerkając na czarnowłosego, czułem iż coś jest nie tak.. Jego mroczna energia bardzo emanowała, jeśli straci kontrolę tutaj.. Mimo wszystko walczyłem dalej, lecz coś nie dawało mi spokoju.. A właściwie ktoś, Moyra. Czułem jej zmartwienie, jej strach o mnie i o tego Akirę.
~Mo, wszystko jest dobrze. Radzimy sobie-wysłałem jej wiadomość telepatycznie.
~Co z Akirą?-zapytała. Nie mogłem się nawet spodziewać innego pytania. Spojrzałem raz jeszcze na chłopaka obok.. jego energia.
~Jeszcze trochę, a straci panowanie nad sobą..-powiedziałem prawdę, bo i tak by wyczuła, że kłamie.
~Powiedz, że ma się uspokoić, i.. bądźcie przygotowani, idę do was-powiedziała.
Rozwaliłem trzech na raz i spojrzałem na Akirę.
-Mo każe ci się uspokoić.. I idzie tu-przekazałem chłopakowi.
Wtem poczułem ostry ból w głowie.. Moyra znowu traci przytomność, niewątpliwie..
<Akira? Ktoś?>
~Mo, wszystko jest dobrze. Radzimy sobie-wysłałem jej wiadomość telepatycznie.
~Co z Akirą?-zapytała. Nie mogłem się nawet spodziewać innego pytania. Spojrzałem raz jeszcze na chłopaka obok.. jego energia.
~Jeszcze trochę, a straci panowanie nad sobą..-powiedziałem prawdę, bo i tak by wyczuła, że kłamie.
~Powiedz, że ma się uspokoić, i.. bądźcie przygotowani, idę do was-powiedziała.
Rozwaliłem trzech na raz i spojrzałem na Akirę.
-Mo każe ci się uspokoić.. I idzie tu-przekazałem chłopakowi.
Wtem poczułem ostry ból w głowie.. Moyra znowu traci przytomność, niewątpliwie..
<Akira? Ktoś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz