Sama świadomość, iż kolejny z ich rodu żyje, przyprawiała mnie o ciarki.. Moi ludzie nie spisali się zbyt dobrze w dawnej akcji pozbycia się ich.. Demony.. to nawet nie są ludzie! Tej małej brunetce odpuściłem, jednak nadal goni ją co najmniej piętnastu moich ludzi. Zabiłem dwóch- jego żonę, oraz jego syna Trevora. Blondi uciekła, ktoś jej pomógł. Tępaki! Mogłem sam to załatwić.. jednak nie cofnę się kilka lat wstecz i nie naprawię tego. Najważniejsza jest demonica..Zula, to ona skrywa w sobie tę cząstkę demonicznej energii, którą pragnie Cierń.. Ten osobnik może nam to wszystko utrudnić, a nawet uniemożliwić.. Samo jego ponowne pojawienie się zasieje niepokój i chaos, jeszcze kiedy połączy siły ze słynnym Alexandrem, jesteśmy skończeni.. Cierń nie będzie zadowolony słysząc o tym, iż udało mu się przeżyć.. Wiem jedno, trafi on w sam środek bitwy na Eter..może to go w końcu zabije..chodź nie mogę się łudzić.. Znam go bardzo dobrze.. jego chyba nic nie jest w stanie zabić, skoro wyszedł zza grobu.. Już za dużo ich wyszło..
Udałem się do sali gdzie czekał na mnie jeden z moich najlepszych zabójców.
-Mój cel?-zapytał. Podałem mu trzy fotografie, które udało mi się zdobyć lata temu.



-Blondi nie zabijaj..potrzebujemy jej dla Ciernia-rzekłem tylko i puściłem go by rozpoczął to co trzeba było zrobić lata temu.
C.D.N
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz