22 lipca 2017

Od Nyx CD Akane

Blood i Chara nadal warczeli na dziewczynę. Czułam, że jeżeli nie przekona ona ich do siebie, akończy aie to niezbyt przyjaźnie. Nagle spojrzała na mnie.

-Hej! Nie mam złych zamiarów, po prostu chce się przywitać...

Powiedziała, gdy Chara ponownie zaczęła warczeć. Położyłam dłoń na jej głowie, a wtedy z moich dłoni wydobyła się czarna mgła. Zawsze się tak działo, gdy głaskałam moich pupili. Widziałam, że stara się ona pokazać to, że nie ma złych celów. Chara powoli się wyciszała, a Blood patrzył na nią spod byka. Jego oczy iskrzyły czerwonym blaskiem, z kolei oczy białej wilczycy błyszczały błękitem, który pokazywał jej to, jak bardzo niepokoi się o mnie. Kiwnęłam głową do dziewczyny.

~Blood, Chara. Proszę was, abyście się uspokoili.

Moje pupile z lekką niepewnością zasiasły po moich dwóch stronach. Podeszłam jeden krok do przodu i ukłoniłam się do dziewczyny.

-Jestem Nyx. Miło mi ciebie poznać. Jest mi przykro z powodu moich przyjaciół, ale są nieufni co do osób postronnych.

Wyprostowałam się wreszcie i założyłam kosmyk czarnych włosów za ucho oraz przejechałam dłonią po rękojeści katany. Kiedy dotykam ostrza, czuję się tak, jakbym zaraz musiała uciekać, bo zrobiłam coś strasznego. To najgorsze uczucie. Spojrzałam w niebo i westchnęłam. Chmurzyło się lekko. Nadchodziła noc, a księżyc mi mówił, że coś nadchodzi. Coś ogromnego i bardzo strasznego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz