Otwarłam oczy, nadal znajdowałam się w sali szpitalnej.. Obok panował istny chaos, lekarze biegali po całym oddziale. Udało mi się nawet wychwycić Adris, która kierowała się ku wyjściu.
Mimo bólu, udało mi się podnieść, chwyciłam się za kark i lekko rozmasowałam.
Odłączyłam kabelek od kroplówki i wstałam, chwilę nie widziałam co się dzieje.. Cały obraz stał się rozmazany, kręciło mi się w głowie. Myślałam, że upadnę, ale szybko oparłam się o łóżko i jakoś udało mi się z tego wyjść cało. Wszyscy byli zajęci chorymi, mi nic nie jest.. Nie muszę tu siedzieć i zajmować miejsca niepotrzebnie.. Muszę stąd wyjść, pewno nawet nie zauważą.
Podreptałam do wyjścia, kiedy wyszłam na korytarz, zauważyłam Arianę, Draka i nieznanego mi mężczyznę.. Zwróciłam się w drugą stronę, postanowiłam pójść okrężną drogą, by mnie nie zauważyli..zwłaszcza Drake.. Nie wiem co się ostatnio ze mną dzieje.. Denerwuje mnie sama myśl o tym, że .. nieważne. Obiecałam więc, dotrzymam słowa.
Już prawię skryłam się za zakrętem, ale ponownie zakręciło mi się w głowie, i zaczęłam się chwiać, ledwo co stałam.. Chwyciłam się za głowę.. przecież zaraz przejdzie.
Czułam jak opadam do tyłu, zaraz doznam bliskiego spotkania z podłogą.. wyciągnęłam ręce by złapać się ściany, lecz tylko zdołałam jej tknąć..
<Drake? Miguel? Ariana?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz