Myślałam, że go zaraz uduszę gołymi rękoma.. jednak jego bliskość, nie pozwalała mi tego zrobić.. Jedna połowa mnie krzyczała odepchnij! A druga pozwól na więcej!
Co robić? Co robić?
Ten to ma teraz zabawę, bardzo zabawne, na prawdę. Jeszcze się z tobą policzę Dakuś!
Chciałam się odrobinę cofnąć, lecz ściana mi na to nie pozwoliła.. Moje szczęście.
Moje tętno znacznie przyspieszyło, gdy Drake zbliżył się do mnie jeszcze bardziej. Czuję, że zaraz wybuchnę.. coś zrobię.. nawet nie wiem jeszcze co. Ciągle skupiałam się na jego oczach, lecz niestety pokusiłam się by zniżyć wzrok.. Jego ciało było tak blisko mojego...niemal całkowicie mnie dotykał. Odetchnęłam próbując się uspokoić, lecz gówno to dało.
-Drake..-zaczęłam.. lecz tylko to zdołałam wydusić. Jego bliskość była dla mnie niebezpieczna.. i bolesna..przecież wiem, że tylko się ze mną bawi.. Nie mam na co liczyć, w ogóle o czym ja tu?!
Chcesz się bawić? Dobra..
Udało mi się oprzeć na łokciach, po chwili zbliżyłam twarz do jego, niemalże na sekundę pozwoliłam by poczuł moją wargę na swojej. Wbiłam wzrok w niego.
<Drake?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz