Dumny z siebie, ukłoniłem się Adris. Wiedziałem już, że mój
smok będzie niesamowity. Wziąłem jajo do rąk i opuściłem Salę Prób. Lekko
pogłaskałem skorupkę, na co ona lekko zadrżała. Uśmiechnąłem się. Na jaju,
zasiadł Discord i łapką zapukał w skorupę. Nie minęła chwila, a ja zacząłem się
wspinać po schodach do pokoju, aby ułożyć jajo na poduszce.
---
Z mojego łóżka wziąłem poduszkę i położyłem ją na etażerce
obok mojego łóżka. Spojrzałem na Discorda, który zaczął krążyć wokół skorupki. Trochę nawet za energicznie, bo smocze jajko trochę się poruszało z każdym jego kolejnym ruchem.
-Nie szalej z jajem. Jak się stłucze, nie będzie fajnie, a
tobie powyrywam wąsiki.
Hares wytrzeszczył oczy i zakrył swoje wąsiki odstające z
pyska. Uśmiechnąłem się i pogłaskałem go po głowie, na co ten zapiszczał i
zadowolony zaczął ponownie robić bańki w powietrzu. Teraz, z dala od jajka. Przeciągnąłem się i spojrzałem przez okno. Bardzo ładna pogoda. Z resztą, jak zawsze. Tak więc postanowiłem opuścić pokój i wybrać się na spacer do ogrodów. Niech tradycji stanie się zadość. Zawsze kochałem te ogrody, a w nich Discord zawsze był spokojniejszy i nie szalał za bardzo. To nasz taki azyl. Hares usiadł na moim ramieniu, a ja ruszyłem ku kwiatowemu raju.
---
Na miejscu, wziąłem głęboki wdech i rozejrzałem się po zieleńcu. Tyle przyjemnego dla nosa powietrza. Nie przepadam za walkami, ale z pewnością za niedługo i ja się wybiorę na polowanie na pomioty. Przy jednym z największych drzew zauważyłem jakąś kobietę. Koło mnie rosły konwalie, więc je zerwałem i podszedłem do panny. Ukłoniłem się i podałem jej kwiaty.
-Dzień dobry. Co tutaj pani robi?
Zapytałem najgrzeczniej jak mogłem. Tak wypadało, ale no cóż. Ciężko było się skupić, widząc kobietę ubraną wyłącznie w prześcieradło.
<Sor? ^^>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz