2 lipca 2017

Od Moyry CD Akira

Przytulona do Akiry, ciągle myślami byłam przy Caspianie..dlaczego mam za niego wyjść? Czy nie można się z tego uwolnić? Zdecydowanie wolę być w ramionach Akiry, niż obcego faceta..
Westchnęłam, lecz po chwili poczułam jak Neron się denerwuje.
~Co się dzieje?-zapytałam posyłając mu myśl.
~On tu jest.-te słowa sprawiły że zamarłam.. Czy czy to znaczy, że mnie znalazł??
Popatrzyłam na czarnowłosego.
-Zlecimy na ziemię? Neron się denerwuje..-powiedziałam tylko, na razie nie chciałam mu mówić, że Caspian się zbliża.. Już po chwili Akira wziął mnie na ręce i zleciał w dół.. Przez chwilę myślałam że rąbniemy w ziemię, ale zielonooki wylądował i postawił mnie na ziemi.
~Mo..-rzekł Neron równocześnie do mnie podchodząc. Położyłam dłoń na grzbiecie towarzysza i patrzyłam w oddal w poszukiwaniu znajomej sylwetki.. Doczekałam się jej w miarę szybko. Momentalnie spięłam się.. nie chciałam stanąć z nim twarzą w twarz..ale musimy sobie dużo wyjaśnić. Akira stanął obok mnie już nie pod postacią mroczną, lecz normalnie.. W głębi bałam się, że czarnowłosy może się zdenerwować i zmienić się niespodziewanie, ale ciągle posyłałam tę myśl na bok by o tym tak nie myśleć.. Miałam teraz inne zmartwienia.. jak chodź by go..Caspiana.
-Moyra..myślałem że już cię nie znajdę. Nieźle wykiwałaś moich ludzi, ale nie zapominaj o tym, iż ja jestem od nich o wiele mądrzejszy-powiedział. Miał rację, nie zaplanowałam tego czy mnie znajdzie czy nie..po prostu chciałam uciec od niego i jego rodziców jak najdalej. Mężczyzna zbliżył się do mnie i pocałował w dłoń, którą szybko od niego wyrwałam.. nie ma prawa mnie dotykać.
-Dobrze księżniczko. Chodźmy więc o domu. Pobawiłaś się w kotka i myszkę, teraz pora wrócić do normalności moja piękna i wziąć w końcu ślub z którego zrezygnowałaś przez pomyłkę.-powiedział i pociągnął mnie za dłoń. Akira rozdzielił nas i stanął w mojej obronie.
-Nigdzie z tobą nie pójdzie-rzekł poważnie. Caspian tylko się zaśmiał.
-Yhh widzę że sobie ochroniarza załatwiłaś. Ale to już nie jest potrzebne, więc stary..możesz już sobie ją odpuścić. Bo widzisz ona jest moją własnością.-powiedział z uśmiechem, ale nadal wydawał się straszny.. Zawsze się go bałam..
<Akira?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz