Mimowolnie po moich policzkach spłynęły samotne łzy.. Nie wiem nawet czy dobrze go zrozumiałam..ale nie dam mu odejść. Kiedy zobaczyłam jak zakrywa oczy dłonią, objęłam go.
-Kocham cię bez względu na wszystko. Pomogę ci jakoś.. zwalczymy to zło razem. Słuchaj.. już nie jesteś sam jeden, masz mnie i wiedz że pomogę ci zawsze. Nie boję się ciebie, nie boję się że mógłbyś niechcący mnie skrzywdzić.. Boję się tylko że mnie zostawisz.-powiedziałam oblana łzami. Poczułam po chwili mokry nos Nerona na swoim ramieniu, momentalnie poczułam przypływ energii, zawsze tak bywa jak się tylko dotkniemy.
<Akira?>
Huehue nie ma to jak telefon :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz