23 lipca 2017

Od Avelli

Kiedy dotarliśmy na Eter, byłam gotowa już na wszystko.. Spodziewałam się, że oddziały Ciernia trafiły już tutaj..ale tak wielkiego chaosu się nie spodziewałam. Całe miasteczko było utopione w ciemności stworzonej przez pomioty cienia i ognia. Niegdyś przepiękne miejsce, przepiękna wyspa..zamieniła się w pobojowisko.. Ludzie wrzeszczeli i uciekali we wszystkie strony.
~Avel.. Avella. Czy to ty?-głos w głowie uczynił że mało co się nie popłakałam.. Sarilla, Sarilla..to ona! Myślałam, że już nigdy się nie zobaczymy.. że nie poczuję jej wielkiej energii.
Dobyłam miecza i odparowałam zręcznie atak pomiota.
-Pani!-zawołał Lunar, on wraz z Madoxem zmienili się w ludzi i zaczęli mnie osłaniać.
<Tobiraya? Ktoś?>
WALKA!!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz