Nic nie rozumiałam.. jak to mogło się wydarzyć w śnie? A może to nie był sen? Nic nie wiedziałam. Ułożyłam głowę Nerona na moich kolanach i przeczesywałam jego włosy swoimi palcami.. Dlaczego się nie budzi? Dlaczego nie wyczuwam w sobie jego świadomości?
-Proszę..-szepnęłam całując go w policzek. Poczułam dłoń Akiry na moim ramieniu.
Musieli nas od siebie rozdzielić.. czuję jak energia ze mnie wypływa... jestem coraz to słabsza.
Czarnowłosy usiadł obok i objął mnie patrząc z troską. Spojrzałam na niego.
-Jeśli..on się nie obudzi i nie odnowimy ze sobą połączenia.. umrze on... i umrę ja..-powiedziałam cicho..
<Akira?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz