Czułam jak energia wypełniała mnie całą, stawałam się coraz to silniejsza. Byłam w stanie podnieść się i utrzymać się na nogach, serce nie dokuczało mi już tak bardzo.
-Nie będziesz nas tu przetrzymywać. Bawić się nami!-zawołałam prosto do Ciernia, który cicho się zaśmiał.
-Zdołałem pokonać cię kiedyś, zdołam i teraz-rzekł. Wspomnienie z tamtego dnia powróciło do mnie..
-Nie zdołałeś.. Zabiłeś tylko moją smoczycę.. A sam uciekłeś. Nie masz odwagi by znów stanąć ze mną oko w oko, dlatego zamknąłeś nas w świecie snów.-powiedziałam pewnie. Zaczęłam nacierać na jego umysł, czułam potężną barierę, lecz ja stawałam się silniejsza.
<Ktoś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz