Albo mi się wydawało, albo Akira był zazdrosny. To, że przyciągnął mnie do siebie i pocałował tylko potwierdziło mnie w przekonaniach. Czy on na prawdę myśli, że Neron i ja moglibyśmy?.. Haha
Zaśmiałam się, co rozproszyło czarnowłosego, spojrzał na mnie pytająco.
-Zazdrośnik z ciebie. Nero jest dla mnie jak brat, to tyle. Gdyby miało być coś między mną a nim, to już dawno by było. A żyjemy ze sobą już parę dobrych lat.-powiedziałam. Spojrzałam na towarzysza, nagle poczułam wielki ból w głowie.. To.. to przez to, iż jesteśmy połączeni ze sobą.
Wraz z nim straciłam przytomność..
Ciemność.. Cisza... Pustka...
Już po chwili poraziło mnie bardzo jasne światło.. Wstałam z marmurowej posadzki.. tuż obok był Neron, w postaci ludzkiej. Czułam, iż nawet on nie wie co się teraz dzieje. Postanowiłam czekać.
Znajdowaliśmy się w ... tak na prawdę nic poza światłem tu nie było. Nieskończoność? Inny wymiar? A może to nam tylko się wydaje?
-Moyra, spójrz tam-powiedział spokojnie towarzysz. Skierowałam swoje oczy na oddaloną postać, która zmierzała w naszym kierunku. Nie widziałam jej twarzy, ale wyglądała na kobietę.
~Czy..czy to Królowa Ismandii?-podejrzenia Nerona, były bardzo prawdopodobne. Ale co Królowa Elfiego świata robiłaby tu? Chociaż..nawet nie wiem gdzie się obecnie znajdujemy.
-Witajcie dzieci. Sprowadziłam was...
-(Huehuehue Wolfi nie zdradzi co to tu zaszło :D )-
----
Otworzyłam oczy.. znajdowałam się..w mojej komnacie? Jak..ale?
Kątem oka zauważyłam Nerona, który leżał obok..pod postacią ludzką. Czyli to nie był sen?
Jedno może to potwierdzić.. mam..mam ten naszyjnik.. To stało się naprawdę!
Ale nie mogę tego nikomu wyjawić, nawet Akirze.. Dałam Królowej słowo.
Po chwili usłyszałam otwieranie drzwi, Akira wszedł do komnaty..wyglądał na przybitego, ale jak tylko mnie zobaczył rozpogodził się i szybko wziął mnie w ramiona.. Musiał być wystraszony, jak nagle zniknęłam.
-Jak znalazłam się tu?-zapytałam. Czarnowłosy spojrzał na mnie i lekko się uśmiechnął.
-Kiedy zemdlałaś narobiłaś mi wielkiego stracha.. Przeniosłem ciebie i Nerona tutaj..-zaczął tłumaczyć.. Ale..To znaczy, że to wszystko stało się we śnie..
-Ile czasu byliśmy nieprzytomni?-zapytałam.
-jeden dzień.-odpowiedział. Byłam w szoku.. jak to mogło się stać? Nieważne.. powierzona została mi misja, i nie mogę myśleć o błachostkach.. Jednak.. nie czułam obecności Nerona.. Kiedy na niego spojrzałam nadal był pogrążony we śnie.. Dlaczego?
~Neron.-próbowałam się z nim skontaktować przez myśl..lecz to nic nie dawało.
-Neron! Neron!-wołałam i szturchałam go lekko.. nic.
-Dlaczego ja się obudziłam a on nie!?-zawołałam.. Czułam nadal ten okropny ból w głowie, jakby ktoś próbował nas rozdzielić siłą.. Tak nie można.. Inaczej umrzemy..
<Akira?>
Już po chwili poraziło mnie bardzo jasne światło.. Wstałam z marmurowej posadzki.. tuż obok był Neron, w postaci ludzkiej. Czułam, iż nawet on nie wie co się teraz dzieje. Postanowiłam czekać.
Znajdowaliśmy się w ... tak na prawdę nic poza światłem tu nie było. Nieskończoność? Inny wymiar? A może to nam tylko się wydaje?
-Moyra, spójrz tam-powiedział spokojnie towarzysz. Skierowałam swoje oczy na oddaloną postać, która zmierzała w naszym kierunku. Nie widziałam jej twarzy, ale wyglądała na kobietę.
~Czy..czy to Królowa Ismandii?-podejrzenia Nerona, były bardzo prawdopodobne. Ale co Królowa Elfiego świata robiłaby tu? Chociaż..nawet nie wiem gdzie się obecnie znajdujemy.
-Witajcie dzieci. Sprowadziłam was...
-(Huehuehue Wolfi nie zdradzi co to tu zaszło :D )-
----
Otworzyłam oczy.. znajdowałam się..w mojej komnacie? Jak..ale?
Kątem oka zauważyłam Nerona, który leżał obok..pod postacią ludzką. Czyli to nie był sen?
Jedno może to potwierdzić.. mam..mam ten naszyjnik.. To stało się naprawdę!
Ale nie mogę tego nikomu wyjawić, nawet Akirze.. Dałam Królowej słowo.
Po chwili usłyszałam otwieranie drzwi, Akira wszedł do komnaty..wyglądał na przybitego, ale jak tylko mnie zobaczył rozpogodził się i szybko wziął mnie w ramiona.. Musiał być wystraszony, jak nagle zniknęłam.
-Jak znalazłam się tu?-zapytałam. Czarnowłosy spojrzał na mnie i lekko się uśmiechnął.
-Kiedy zemdlałaś narobiłaś mi wielkiego stracha.. Przeniosłem ciebie i Nerona tutaj..-zaczął tłumaczyć.. Ale..To znaczy, że to wszystko stało się we śnie..
-Ile czasu byliśmy nieprzytomni?-zapytałam.
-jeden dzień.-odpowiedział. Byłam w szoku.. jak to mogło się stać? Nieważne.. powierzona została mi misja, i nie mogę myśleć o błachostkach.. Jednak.. nie czułam obecności Nerona.. Kiedy na niego spojrzałam nadal był pogrążony we śnie.. Dlaczego?
~Neron.-próbowałam się z nim skontaktować przez myśl..lecz to nic nie dawało.
-Neron! Neron!-wołałam i szturchałam go lekko.. nic.
-Dlaczego ja się obudziłam a on nie!?-zawołałam.. Czułam nadal ten okropny ból w głowie, jakby ktoś próbował nas rozdzielić siłą.. Tak nie można.. Inaczej umrzemy..
<Akira?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz