---
Kolejnego ranka, znowu miałem dziwne poczucie winy... Ruszyłem od razu do pokoju dziewczyny. Teraz zaczynam się naprawdę bać. Otworzyłem przybity drzwi do pokoju blondynki. Widząc, że się obudziła, szybko ją przytuliłem. Na szczęście... Może to nic poważnego...
-Jak znalazłam się tu?
Wytłumaczyłem jej wszystko. Zapytała mnie też, ile byli nieprzytomni, więc powiedziałem jej, że jeden dzień. Widziałem przerażenie dziewczyny... Neron nadal się nie obudził... Czułem, że coś jest nie tak... Przecież zawsze się odzywał. Podszedłem do Moyri i pocałowałem ją w tył głowy. Nie wiedziałem co innego mogę zrobić. Na pewno się coś stało... Nie wiem czemu, ale mam dziwne podejrzenie, że Ashuramaru będzie miał mi parę rzeczy do powiedzenia...
<Moyra?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz