13 lipca 2017

Od Akiry CD Moyra

Kiedy Moyra straciła przytomność, spanikowałem. Nie wiedziałem, czy to przeze mnie, czy może nie. Szybko zmieniłem się w Mrocznego Anioła i wziąłem ostrożnie Moyrę na ręce. Spojrzałem na blondynkę ze smutkiem i poleciałem do jej komnaty. Nie pytajcie skąd wiedziałem. Demoniczna intuicja. Położyłem ją na łóżku i pogłaskałem po głowie. Po chwili wróciłem jeszcze po Nerona i ułożyłem go obok błękitnookiej. Przerażony odmieniłem się i poszedłem na chwilę do Skrzydła Szpitalnego. Może dowiem się, jak mogę jej pomóc.

---
Kolejnego ranka, znowu miałem dziwne poczucie winy... Ruszyłem od razu do pokoju dziewczyny. Teraz zaczynam się naprawdę bać. Otworzyłem przybity drzwi do pokoju blondynki. Widząc, że się obudziła, szybko ją przytuliłem. Na szczęście... Może to nic poważnego...

-Jak znalazłam się tu?

-Kiedy zemdlałaś narobiłaś mi wielkiego stracha.. Przeniosłem ciebie i Nerona tutaj..

Wytłumaczyłem jej wszystko. Zapytała mnie też, ile byli nieprzytomni, więc powiedziałem jej, że jeden dzień. Widziałem przerażenie dziewczyny... Neron nadal się nie obudził... Czułem, że coś jest nie tak... Przecież zawsze się odzywał. Podszedłem do Moyri i pocałowałem ją w tył głowy. Nie wiedziałem co innego mogę zrobić. Na pewno się coś stało... Nie wiem czemu, ale mam dziwne podejrzenie, że Ashuramaru będzie miał mi parę rzeczy do powiedzenia... 

<Moyra?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz