-Nie przeszkadzaj... Zaraz nam wszystko powie.
Odsunęłam się od Drake'a i stanęłam obok Aarona. Biedny Vihar. Położyłam dłoń na słuchawkach, a potem spojrzałam w horyzont. Bałam się o Zulę. Nawet nie wyobrażałam sobie, co może czuć Drake.
- Chcą przetransportować ją na wyspę Ciernia. Ruszamy do portu.
Przerażona spojrzałam na brata, który poklepał mnie po ramieniu. Wzięłam głęboki wdech i pokiwałam głową do Drake'a. Teraz, naszym priorytetem było odbicie Zuli. Aaron zacisnął pięści i wziął głęboki wdech.
-Musimy się pośpieszyć...
Powiedział i spojrzał na mężczyznę. Czułam strach, wściekłość i szczęście. Zula żyła, a to było najważniejsze. Teraz pozostało nam ją tylko zabrać od porywaczy i nie dopuścić do tego, aby została zabrana na wyspę Ciernia...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz