Tego stawało się zbyt wiele, Cait sobie tam nie poradzi.. jest w zbyt wielkim niebezpieczeństwie.
Podszedłem do machiny i ująłem dłoń blondwłosej kobiety, którą kocham.. nie pozwolę znów jej odejść.
-Odłącz ją Galzra-zleciłem. Ta spojrzała na mnie wielkimi oczami.
-Chyba zwariowałeś, wiesz czym grozi nagłe odłączenie!-ostrzegła. Wiedziałem dobrze czym to groziło, ale wiem też że machina została przetworzona przez Iwao i ją samą. Cait już była odłączana bez powiadomienia, robiliśmy razem testy.
-Po prostu ją odłącz!-nalegałem dalej. Dziewczyna westchnęła i zaczęła działać.
---
Po kilku minutach Caitlyn ocknęła się. Chwyciła się za głowę i zaczęła się rozglądać.
-C..co się stało?-zapytała cicho. Podszedłem do niej.
-Już dobrze. Odłączyliśmy cię, robiło się niebezpiecznie. Lepiej im pomożemy jeśli udamy się na ich wyspy. Tam Galzra i Iwao ulepszą ich maszyny i będziemy mogli ich odłączyć.-wytłumaczyłem.
Cait westchnęła i wstała z maszyny odłączając wszystkie kabelki, które miała po podłączane. Kiedy prawie upadła złapałem ją i przyciągnąłem do siebie.
C.D.N
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz