Aaron złapał siostrę, gdy ta niemal upadła na uliczny bruk. Widać to całe jej Minimum jest niezwykle wyczerpujące. Dziewczyna nie będzie mogła brać udziału w walce, chyba że zajdzie możliwość ucieczki, której nie wykluczam. Vihar przysiadł się obok Miry, która próbowała rękawem bluzy zetrzeć spływającą krew z nosa. Mój wilczy przyjaciel zaskomlał cicho, by młoda zwróciła na niego uwagę. Aaron chciał odpędzić Vihara od niej, jednak ten kłapnął ostrzegawczo zębami. Cały Vihar...
-- Spokojnie, on jej nie zaszkodzi, a jedynie pomoże. -- Spojrzałem na brata Mirajane, który obrzucił mnie wrogim spojrzeniem, jednak po chwili ustąpił. Odsunął się od siostry by ułatwić dostęp wilczurowi. Jak tylko tak się stało, wolf geger przystąpił do uleczania Miry. Zaczął lizać jej prawą dłoń, wolno i delikatnie. Ledwo muskał swym jęzorem jej drobną rękę. Ślina wchłaniała się niemal natychmiast, przywracając Mirajane siły. Nadal będzie lekko osłabiona, jednak będzie zdolna do ponownego użycia swojej mocy.
-- I co, lepiej? -- spytałem niebieskowłosą. Nagle usłyszałem za nami jakiś hałas. To były kroki. Ciężkie, z pewnością należące do mężczyzny. Nakazałem dzieciakom by były cicho, przykładając palec wskazujący do ust. Wstałem ostrożnie z klęczek. Plecami oparłem się o ścianę budynku. Starałem się być jak najciszej. Ostrożnie wyjąłem zza pleców jeden z moich mieczy i czekałem, aż ten ktoś podejdzie. Jeśli to których z tych porywaczy, to weźmiemy go na małe przesłuchanko. Wyśpiewa nam wszystko będąc torturowanym błyskawicami, jakie zafunduje mu z wielką rozkoszą Vihar.
Nie pomyliłem się. Już po chwili zza rogu wyłonił się jakiś obleśny oprych, który widząc mnie z mieczem w ręku przystanął na chwilę, otwierając szeroko usta ze zdziwienia. Chciał sięgnąć po swój miecz, jednak ja byłem szybszy. Ogłuszyłem faceta rękojeścią swego miecza, uderzając w tył głowy. Facet runął niczym świeżo ścięte drzewo prosto w moje ramiona.
-- A teraz drogie dzieci, wujek Drake pokaże wam jak się wyciąga informacje z przygłupich oprychów.. -- szepnąłem na tyle głośno, by dwója towarzyszących mi nastolatków mnie dosłyszała.
< Mira ? Aaron? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz