12 lipca 2017

Od Avelli "Podroż cz.3"

Mężczyzna przedstawił się i objaśnił mi to co dzieje się na Dragoso, a przede wszystkim, to co ma się stać na wyspach Eter. Byłam nie powiem, lekko przerażona wizją, iż Cierń atakuje Eter, tam jest tyle ludzi.. Moja smoczyca, smocze jaja, które nie mogą dostać się we wrogie łapska. Muszę działać, to było pewne. Tobiraya nalegał bym pozwoliła się przetransportować i ukryć się.
Podeszłam do niego bliżej.
-Będę wdzięczna jeśli pomoże mi pan w dostaniu się na Eter. Jednak, nie mogę pozwolić sobie na to by się ukrywać w czasie gdy wszyscy będą walczyć o życie. Nie mogłabym tak postąpić. Zamierzam pomóc w obronie wyspy i nie interesuje mnie to, iż jestem księżniczką, w tych czasach co nadeszły to na nic się zda, nie mogę chować głowy w piasek i pozwolić na to by inni umierali za mnie.-powiedziałam stanowczo stojąc w bezruchu. Po chwili wyczułam jak zza drzew wychodzą Lunar z Madoxem, nie byli zachwyceni tym, iż wyszłam bez powiadomienia i bez ochrony jednego z nich.
<Tobiraya?>

Wygląd Lunara


Wygląd Madoxa
Kieran (Unseelie Prince):

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz