-Jeśli..on się nie obudzi i nie odnowimy ze sobą połączenia.. umrze on... i umrę ja..
Zamurowało mnie. Umrze? Nie... Nie mogę do tego dopuścić. W mojej głowie krążyło tyle myśli i za nic nie mogłem ich ułożyć w zwięzłą całość.
-Odnowić połączenie? Jak? Proszę... Powiedz mi...
Powiedziałem, a potem oparłem łokcie o kolana, a głowę schowałem w dłonie. Nie chcę tracić nikogo więcej, kogo kocham. Straciłem rodziców, którzy mimo swoich zachowań i czynów, kochali mnie. Rodzeństwo zniknęło. A teraz? Mam też stracić moją Księżniczkę? Co to, to nie. Nadal siedziałem ze spuszczoną głową, starając się nie denerwować. Potem jednak, spojrzałem na blondynkę i przytuliłem ją do siebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz