Pogłaskałem lekko dziewczynę po plecach i posłałem jej uśmiech. Widziałem determinację w jej oczach. Było to urocze. Cmoknąłem ją lekko w policzek i założyłem kosmyk jej włosów za ucho.
-No dobrze. Chcesz teraz? Czy wolisz zacząć jutro?
Zapytałem ją i zacząłem bawić się kosmykiem jej włosów. Nadal jednak się uśmiechałem, aby zapomniała już na amen o tym, co się stało. Miałem nadzieję, że zapomni. Nie chciałem, by pamiętała co zrobiłem, oraz co mogłem poczynić więcej... Nie chciałem tego... Nic nie pamiętam... Jedynie ten pocałunek... Tylko to...
<Moyra?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz