Widok Ildirim skaczącego na Draka sprawił, że razem z Arianą nie mogłyśmy wytrzymać ze śmiechu, jednak postanowiłyśmy się nad nim zlitować i odciągnąć wielkiego białego smoka. Ariana nadal się śmiała, ja jednak uklękłam i wyciągnęłam dłoń w stronę Ildirim, ten pierw nie był pewny, ale po chwili podszedł i pozwolił się pieścić. Szybko znalazłam u niego słaby punkt, po czym smok mruknął i rozłożył się błogo na podłodze czekając na więcej. Drake patrzył na niego z szeroko otwartymi oczyma, przyznam wyglądał trochę śmiesznie.
-Mój Spire nie skacze mi na głowę, ale nadal ma słabość do sznurówek-powiedziała Ari.-No ale dosyć tego! Chodźmy się trochę nad kimś poznęcać!-zawołała radosna. Sama nie wiedziałam czy pozwolić jej iść z nami..sama zabijała wielu, ale nie patrzyła jeszcze na przesłuchanie, nigdy jej tego nie pozwalałam.
-Ariana, musisz zostać-rzekłam na co ta popatrzyła na mnie poparzona.
-Chyba sobie żartujesz?!-zawołała. Drake spojrzał na nią poważnie.
-Brałaś kiedyś udział w przesłuchaniu?-zapytał. Ta pokręciła głową.
-Zostajesz.-rzekłam stanowczo.
<Ariana? Drake?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz