Pieszczoty ze strony Mirajane były przecudowne, z resztą którakolwiek kobieta by mnie pieściła, byłoby mi bardzo miło. Z zatracenia aż mruczałem, oczywiście nie zapominałem o tym by mieć się na baczności gdyby ktoś chciał zaatakować piękne panie. Obiecałem chronić Arianę za wszelką cenę i dopilnuję by nic nigdy jej się nie stało.. Już coś czułem, iż Ariana i piękna błękitnowłosa będą jeszcze się spotykać, było by na prawdę fajnie. Nie żebym był samolubny, ale podoba mi się jak dwie kobiety kręcą się obok mnie, gdyby teraz Kishan mnie zobaczył, ale by był zazdrosny.. Ciekawe tylko gdzie on teraz się podziewa, może wyrwał jakąś dziewczynę? A Ren..tego to nie widziałem od kilkunastu lat.. Mam nadzieję, zę poradził sobie w dziczy i żaden kłusownik go nie dopadł, tak jak mnie.. Dwadzieścia lat w zamknięciu sprawiło, iż prawie wcale nie zmieniam się w człowieka, chodź bardzobym tego chciał nie potrafię już tego zrobić.. Z ciężkim bólem okazałem się Drakowi. Chętnie porozmawiałbym z Mirajane i Arianą, chodź Ari to chyba by mnie zabiła na miejscu gdyby się dowiedziała, że jestem człowiekiem... Lepiej puki co zostać w ciele tygrysa... Ooo tak.. Znów zamruczałem gdy błękitnowłosa znalazła mój czóły punkt za uchem.
<Mirajane?Ariana?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz