18 czerwca 2017

Od Ariany CD Mirajane

Cóż, słyszałam o wielu osobach, które wiązały się w nieczystą grę z Cierniem, o ojcu Mirajane również.. Jednak nie takie rzeczy się słyszało i widziało. Dziewczyna wyraźnie posmutniała, sama nie wiem dlaczego ale nie chciałam by się smuciła.
-Nikomu o tym nie powiem, bądź spokojna. Byłyśmy ze sobą szczere, a to już jest coś prawda?-powiedziałam uśmiechając się do dziewczyny. Po chwili dotknęłam jej ramienia.
-Nie smuć się co? To co było to było, jesteś tu teraz i nie zrobiłaś nic złego-powiedziałam posyłając Mirajane uśmiech, ta od razu się rozpogodziła. Aven lekko mruknął i otarł się głową o dziewczynę, na co ta tylko się zaśmiała i pogłaskała wielkiego kocura.
-A skoro mówimy już o szczerości.. Musisz coś wiedzieć, to dla twojego bezpieczeństwa. Jestem pół demonem..kiedy moje nerwy sięgną maximum zmieniam swoją postać i tracę nad sobą kontrolę..ale! Nie ma się co bać, ponieważ moja siostra Zula opracowała antidotum, które zażywam codziennie, więc nie masz się czego obawiać, ale chcę abyś była świadoma, że przebywasz obok demona.-wytłumaczyłam. Nie chciałam trzymać takiej informacji w tajemnicy przed nią, bo co jeśli bym się zmieniła, a ona nie wiedziała że mogę jej zrobić krzywdę? A nie chcę tego.. nie zabijam od tak sobie, ale w formie demona zdołałabym wybić całą akademię...
Lisica otarła się lekko o moją dłoń, więc znów zaczęłam ją pieścić.
<Mirajane?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz