17 czerwca 2017

Od Mirajane (Próba Przejścia)

Tak! Nareszcie nadszedł tak wyczekiwany przeze mnie dzień! Próba Przejścia! Zadecydowałam o tym, że chcę do niej podejść i spróbować moich sił, czy będę Smoczym Jeźdźcem! Byłam tak bardzo podekscytowana! Rano obudziłam się tak uśmiechnięta. Od razu wstałam i umyłam głowę. Rozczesałam moje niebieskie włosy i podeszłam do szafy, myśląc co ubrać. Wreszcie zadecydowałam. Przedwczoraj uszyłam ten strój.  Składał się z białej, zapinanej na guziki koszuli z krótkimi rękawami, różowego sweterka do mojej talii. Na szyi miałam fioletowo-różowo-biały krawat, a u dołu miałam niewielką broszkę z literą ,,m”, którą dostałam kiedyś od mamy. Mój sweterek był bardzo kolorowy. Były na nim kokardki, przypinki i tym podobne rzeczy. Do tego ubrałam szarą, marynarską spódniczkę z białymi paseczkami u dołu oraz białe skarpety z trzema różowymi kokardkami po bokach. Włosy związałam w dość wysoki kucyk z różową kokardką. Na nogach miałam najzwyklejsze szare mokasyny. Do kieszeni wsadziłam moją MP3, nie zapominając o narzuceniu na szyję moich nausznych słuchawek. Uśmiechnęłam się do siebie w lustrze. Rzęsy poprawiłam tuszem, a usta pomalowałam najzwyklejszym w świecie błyszczykiem. Do kieszeni sweterka wrzuciłam też opakowanie gum balonowych, które bardzo lubię. Do mojej nogi podeszła Yuki i Valuretta, które chciały iść ze mną. Uśmiechnęłam się. Pogłaskałam lisicę i Gudeecu po głowie i się wyprostowałam.

-Czas na spacer po plaży!

---

Wstałam zdecydowanie za późno. Wzięłam moje zwierzaki na ręce, kiedy wyszłyśmy na łąkę. Spojrzałam za złoty zegarek na moim nadgarstku.

-Kurczę.

Powiedziałam cicho do siebie. Na uszy nałożyłam moje słuchawki i wsłuchałam się w fale muzyki. Wystawiłam lewą nogę do tyłu i uderzyłam palcami trzy razy o ziemię, a następnie pstryknęłam. Świat wokół mnie uzyskał różnokolorowe barwy. Drzewa mieniły się różem, błękitem, fioletem. Trawa mieniła się zielenią, turkusem i pomarańczą. Wszystko było inne. Uśmiechnęłam się i ruszyłam biegiem na plażę. Licząc na takie rzeczywiste sekundy, to by tam nie było nawet jednej, a ona już znalazła się plaży. Zdjęła słuchawki i wzięła głęboki wdech. Odłożyła Valurettę i Yuki, a sama zaczęła patrzeć, na już dawno wzeszłe słońce nad wodą. Uśmiechnęła się, wdychając świeże powietrze i zapach wody. Spojrzała na zegarek. Ma jeszcze chwilę, aby nacieszyć się tym pięknym widokiem…

---

Mirajane za pomocą Minimum wbiegła do Akademii. Zsunęła z uszu słuchawki i się uśmiechnęła. Swoją Gudeecu i lisicę postawiła na ziemię. Valuretta spojrzała na nią i zaczęła biegać wokół niej. Stukot jej kopyt roznosił się po prawie całym korytarzu. Uśmiechnęłam się i przewróciłam oczami. Razem z moimi pupilkami poszłam do stołówki. Yuki usiadła za mną, a Gudeecu patrzyła na każdą osobę ze wściekłością w oczach. Zachichotałam i zaczęłam posiłek. Z moich słuchawek nadal roznosiła się muzyka, ale na tyle głośna, abym tylko ja ją słyszała. W miłej atmosferze dokończyłam śniadanie. Nagle podeszła do mnie Lea.

-Już czas na Próbę Przejścia.

Zadowolona się podniosłam i razem z moimi zwierzakami poszłam do Sali Prób. Moje podekscytowanie rosło z każdą chwilą.

---

Cała półkolista sala była zbudowana z białego marmuru i miała przepiękne złote zdobienia. Na środku stało kilkadziesiąt postumentów, na każdym z nich była złotawa poducha, a na niej Smocze Jajo. Każde było inne, wyjątkowe na swój własny sposób. Przy pierwszym jaju stali Euros, Adris i Alarin. Euros dał znak bym podeszła, uczyniłam to, o co mnie poprosili i lekkim krokiem ruszyłam ku Eurosowi.

-Mirajane. Twoim zadaniem jest podejście do każdego z jaj i dotknąć tego który da ci znak-wyjaśniła Adris.

Podekscytowana pokiwałam głową i zaczęłam kroczyć obok postumentów. Ekscytacja brała nademną górę. Kiedy usłyszałam, jak jedno z jaj zaczyna coś do mnie mówić ruszyłam w jego stronę. Było to białe jajo, które lekko połyskiwało. Miało ledwo widoczny blask. Podeszłam do jaja i dotknęłam jego. Spojrzałam na Adris, która się do mnie uśmiechała. Na moją twarz wstąpił banan szczęścia. Udało mi się! Jestem Smoczym Jeźdźcem! Rozpierała mnie duma! Ten smok z pewnością będzie odwzorowaniem mojej duszy! Jestem taka szczęśliwa!


<Adris?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz