Uroczo się uśmiechnęłam, słysząc dalsze pomrukiwania
tygrysa. Chyba najbardziej podobało mu się za uchem, więc tam go drapałam, co
jakiś czas przechodząc na jego kark. Nie wiedziałam, skąd Ariana wytrzasnęła
tego zwierzaka, ale był przeuroczy. Zachichotałam i spojrzałam w śliczne oczka
tygrysa. Uśmiechnęłam się, na sam widok tych ślicznych paczałek.
-Nie wiem Ariana skąd go wzięłaś, ale ja też takiego chcę.
Val i Yuki to nie to samo. Mimo to, je bardzo kocham. Ale chyba kolejny
zwierzak wstąpił na moją listę, która nazywa się Urocze i kochane.
Zachichotałam i podrapałam go pod pyskiem, a potem ponownie
po karku. Uwielbiałam to mruczenie. Kiedyś miałam kota, który też tak mruczał.
Jednak ten mruczy głośniej i trochę inaczej. Mimo to, jest tak samo potulny jak
mały kiciuś. Miałam ogromną nadzieję, że będę częściej spotykać się z Arianą i
Avenem, który jest tak uroczym tygrysem.
<Aven? Ariana?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz