Uśmiechnęłam się uroczo do dziewczyny, która do mnie
podeszła. Moja Gudeecu prychnęła na widok towarzystwa. Wstała na cztery kopytka
i stanęła za mną, piorunując wzrokiem towarzystwo. Ja za to nadal się
uśmiechałam. Podałam dla dziewczyny dłoń.
-Mirajane.
Dobrze, że w Akademii nikt mnie nie zna i nie zna mojego prawdziwego
imienia i nazwiska. Kiedy dziewczyna podała mi dłoń, zabrałam od niej rękę, a
następnie ułożyłam palce w znak pokoju i przystawiłam do lewego oka.
-Miło mi Ariano.
Zawsze tak robiłam, aby nie wyjść na nieczułą. Kiedyś, moja
koleżanka mówiła, że jak tak robię to jestem przeurocza. Potem się uśmiechnęłam
ponownie zabierając dłoń od twarzy. Poklepałam miejsce obok siebie.
-Siadaj.
Dziewczyna zasiadła obok mnie. Spojrzałam na Valurettę,
która nadal piorunowała spojrzeniem nowopoznaną i jej pupili. Potem gdy Ariana
usiadła obok, Gudeecu przeniosła się i ułożyła się obok, wymachując swoim
ogonem. Nie podobało się jej zdecydowanie to, że mam takie towarzystwo. Wzięłam z kieszeni gumę i wsadziłam ją do
ust. Podałam pudełko z lekko wystawionym plasterkiem gumy balonowej.
-Chcesz?
Zapytałam, przeżuwając słodką gumę. Z moich słuchawek
wydobywała się muzyka, a ja cicho nuciłam w jej rytm. Dziewczyna patrzyła na
mnie ze zdziwieniem. No cóż… Taka jestem i z pewnością od tak się nie zmienię.
Pogłaskałam Val po główce i spojrzałam na nowopoznaną. No… To na pewno będzie
ciekawa znajomość.
<Ariana?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz