No cóż... Rozmowa taka ciekawa jak flaki z olejem. Usiadłam i przewróciłam się na bok. Nagle do głowy wpadł mi pomysł idealny! Usiadłam.
- Chodźmy na gofry! Na lody! Albo... No... - tu się zacięłam. Zamyśliłam się nad czymś innym. - na plażę! Na wycieczkę! - znowu zaczęłam krzyczeć. Przybrałam minę proszącą, taką jaką robią słodkie pieski, gdy o coś proszą.
- Akira... Zgódź się.... - poprosiłam.
<Wycieczka z poprawczaka?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz