Spojrzałam z lekkim oburzeniem na Akirę. Aztus stanął za mną. Zgromiłam go wzrokiem.
- Żaden kundel, najwyżej wilk... - pogłaskałam wilczura po głowie. - On jest zbyt wspaniały jak na kundla.
Aztus mi nawet podziękował za komplement. Spojrzałam na Kuro i wydałam z siebie ciche "awww~".
- Uroczy jesteś, gdy tak się nie wku*wiasz - powiedziałam, co niby miało być komplementem.
Zabrałam szybko dłoń od Akiry.
- Wolałabym bez takich romantyzmów... - powiedziałam z zmieszaniem. Odeszłam od Kuro.
<Akira? Co mam dać? W twarz? XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz