13 czerwca 2017

Od Akiry CD Melusine

Kuro nawet nic nie poczuł. Zaczął mówić do mnie w myślach różnego rodzaju przeprosiny. Kazał je przekazać. Nie wiedział.

-Eh… W każdym razie… Przepraszam ciebie za Kuro i Amaimona… Obaj mają wielkiego fioła na temat Ciernia i taka jest ich reakcja. Przepraszam też za Ama, który poraził twojego kundla. Nie przepada za wszystkim co się rusza…

Mówiąc to, podszedłem do blondynki, ująłem jej dłoń i ucałowałem. No cóż… Tak zostałem wychowany. Ha! Żarcik. Sam się tak wychowałem i nikt nie przyłożył do tego ręki. Radziłem sobie bez rodziców prawie całe życie. Wyprostowałem się następnie i uśmiechnąłem do niej. Kuro podbiegł do nóg Melusine i zaczął się ocierać o jej kostki. Naprawdę było mu żal. Słysząc słowa dziewczyny o tym, że jej ojciec był przyjacielem Ciernia, kiwnąłem głową.

-Rozumiem… Jeszcze raz ciebie przepraszam.

Oj dobra. Przesadzam może z przeprosinami, ale co jak co, mogło się to skończyć gorzej. Moja niekontrolowana forma, mogła zabić dziewczynę i jej pupilka. Nie byłoby fajnie… Miałbym problemów aż pod korek i by się wylewało. Mimo to, posłałem jej ciepły uśmiech. Modliłem się, aby już wszystko było dobrze i niekontrolowana przemiana nie miała tutaj już miejsca…


<Melaśna? Dawaaaj!>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz