13 czerwca 2017

Od Melusine CD Akira

Eh... Jak szybko przybył, tak szybko sobie poszedł. Opuściłam głowę, ale zaraz ją podniosłam. Spojrzałam złowrogo na Aztusa.
- Ja będę spać w Akademii, a Ty w... Na dworze - powiedziałam i odwróciłam się do niego plecami.
- No i? Tak spaliśmy od kiedy uciekłaś z sierocińca - odrzekł. Myślałam, że go zabiję! On... Jest... Po prostu bezczelny!
- Słuchaj, masz natychmiast stulić pysk - warknęłam, lekko go uderzając w pysk. Potrząsnął głową i spojrzał na mnie z niemałym zaskoczeniem.
- No widzisz? Choć... Dopóki jest dobra pogoda to możemy zostać na dworze... Pospacerować - powiedziałam i poszłam przed siebie. Aztus za mną.
-----
No niestety... Zaczęło lać. Pobiegłam pod najbliższe drzewo, bo do Akademii było kapkę za daleko. Rozglądam się, a tu widzę jakiegoś chłopaka. Wstałam. Spojrzałam w niebo. A nic, i tak tylko kropi, podejdę. Zatrzymałam się nagle. Co on chciał mi zrobić?! Aztus natychmiastowo znalazł się obok mnie i pokazał wszystkie swoje kły.
- Spokojnie... - pogłaskałam pupila po głowie.
- O ja pie**zielę - dodałam. - kolejny jakiś mutant.
Jakieś skrzydełka, miecz się zmienia, jakieś dziwne zwierzątka i inne...  No po prostu cuda dziwy w tej akademii!
- M-mutant? - spytał dość nieśmiało.
- No tak! Mutant! Masz skrzydła! Zmiana jakiegoś tam miecza i te... Jakieś tam zwierzaki dziwne, ale Aztus też taki dziwny... - tu poklepałam Aztusa po głowie.
<Akira? Masz XD Na początek mutantem jesteś>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz